Jak pozbyć się znamion barwnikowych?

Znamiona barwnikowe, określane potocznie jako pieprzyki, to ciemne plamki na skórze, wystające lub nie, zbudowane z komórek zwanych melanocytami. Pojawiają się z różnych powodów, m.in. genetycznych, ale też środowiskowych bądź na podłożu hormonalnym, i często zupełnie nam nie wadzą, a nawet stanowią swego rodzaju ozdobę. Niekiedy jednak się je usuwa – czy to ze względów estetycznych, czy z powodu medycznych przeciwwskazań. W jaki sposób?


Na pewno nie należy podejmować prób pozbycia się znamion barwnikowych na własną rękę. W najlepszym razie nam się nie uda, za to doprowadzimy do powstania nieestetycznej blizny. W najgorszym – podrażniona tkanka może zacząć przybierać charakter nowotworowy. Wiele osób mylnie uważa, że również lekarska interwencja będzie mieć takie skutki, nie jest to jednak prawdą.


Dlaczego usuwa się znamiona


Lekarz, po pierwsze, dzięki swej wiedzy lub doświadczeniu jest w stanie orzec, czy dana zmiana ma cechy zezłośliwienia, czy nie. Jeżeli jest łagodna i nie ma co do tego żadnych wątpliwości, można usunąć ją laserem lub poprzez wymrożenie. Postępuje się tak w przypadku pieprzyków, które pacjent uważa za szpecące, a także tych, które mogą w przyszłości stać się ogniskiem nowotworu, np. w związku z umiejscowieniem ich pod obciskającym szwem bielizny (narażenie na podrażnienia) albo na owłosionej skórze głowy, gdzie wystawione bezpośrednio na działanie słońca (i niesmarowane kremem z filtrem) znamiona trudniej się kontroluje.


Wymrażanie


Wymrażanie, czyli zabieg kriochirurgiczny, polega na punktowym poddaniu czynnika mrożącego, którym jest zazwyczaj podtlenek azotu. Zmieniona tkanka pod jego wpływem zostaje zniszczona, co zasadniczo przebiega bezboleśnie, wywołuje jednak charakterystyczne swędzenie. Ewentualne rany goją się szybko i raczej nie zostawiają blizn. Metoda ta jest stosunkowo rzadko stosowana do usuwania znamion barwnikowych – wykorzystuje się ją głównie w przypadku włókniaków oraz brodawek.


Laser


Pieprzyki częściej usuwa się laserem ablacyjnym, tj. precyzyjnie „wypalającym” znamię warstwa po warstwie – stosują go m.in. specjaliści z NZOZ Euro-Klinika w Siemianowicach Śląskich. Skoncentrowana wiązka światła natychmiast zamyka naczynia krwionośne i wyjaławia miejsce poddane zabiegowi, stymuluje także produkcję kolagenu i elastyny w skórze. Wszystko to sprawia, że skóra błyskawicznie się regeneruje, a ryzyko powstania blizn zostaje istotnie ograniczone.


Skalpel


Obydwie wyżej wspominane metody całkowicie niszczą tkanki, niemożliwe jest więc przekazanie tych ostatnich do badania histopatologicznego, gdzie pod mikroskopem ocenia się charakter zmian. Dlatego przy podejrzeniu rozwoju nowotworu znamiona barwnikowe wycina się przy użyciu klasycznych technik chirurgicznych. Wymaga to założenia szwów, które zdejmuje się po 7-10 dniach, a także zrezygnowania z opalania czy wizyt w saunie przez kolejne trzy miesiące. Tylko w ten sposób można jednak wyciąć zmianę nie tylko w całości, ale też wraz z marginesem zdrowej tkanki i tym samym uzyskać pewność, że podobna ingerencja nie stanowi zagrożenia dla życia i zdrowia pacjenta.

rss